Malarstwo i reliefy


Moje działania obejmują równolegle dwa obszary: tradycyjne malarstwo na płótnie lub papierze oraz obiekty przestrzenne. Od kilku lat realizuję obok cyklu obrazów Bez tytułu, cykl Reliefy.

Prace dwuwymiarowe i trójwymiarowe w konfrontacji ze sobą wchodzą w dialog i wzajemnie się uzupełniają. Są to poszukiwania oscylujące na krawędzi malarstwa i rzeźby. Owa zależność między formą płaską i reliefem jest dla mnie bardzo istotna w fazie koncepcyjnej, najważniejszym etapie realizacji moich prac - wycinaniu form w papierze.

Wynika ona z intuicyjnej konieczności doświadczania przestrzeni.

 

W obu dziedzinach interesuje mnie poszukiwanie równowagi pomiędzy motywem jeszcze rozpoznawalnym a formą czysto plastyczną. Mimo że moje działania są przede wszystkim formalne, każda forma, nawet pretendująca do abstrakcji, pozostaje w pewien sposób przedstawiająca.

Pretekstem do tych rozważań stają się często przedmioty zaczerpnięte z codzienności. Jestem przekonana, że prawdziwa abstrakcja nie istnieje poza reprezentującą ją ideą. Bardziej niż abstrakcja intryguje mnie dziwność otrzymanego kształtu, wielość sugerowanych przez niego sensów.


Kompozycje wykonane z wycinanego papieru pełnią rolę szkiców przygotowawczych do malarstwa (seria Bez tytułu), w którym, dzięki użyciu szablonu i wałka uzyskuję efekt podobny do tego jaki daje druk wypukły.

Najnowsze prace kierują się ku geometrii. Rytmiczne zgrupowania linii tworzą na nich chwiejne stosy albo przypominają tańczące wstążki.

Przenikanie się tych, bardziej lub mniej regularnych, jednobarwnych form tworzy w punktach zbieżnych nowe wartości chromatyczne lub nowe barwy. Formy łączą się, tworzą węzły i napięcia …

Na granicy między równowagą a nierównowagą, statyką i ruchem, wizualnie kompozycje te wydają się bardzo kruche, jak gdyby zaraz miały się rozsypać, niczym bierki.


W serii Reliefy staram się wyjść poza granice płaskiego obrazu i otworzyć go na inne wymiary. Tym razem kompozycje z wycinanego papieru przekształcam w obiekty trójwymiarowe o bardzo niewielkiej głębii. Są one punktami wspólnymi między płaskim obrazem a formą przestrzenną, jak Grawitacje Eduardo Chillidy, dzieła Elswortha Kelly lub Franka Stelli.

 

W Reliefach powstałych w latach 2012 - 2016 po raz pierwszy zastąpiłam tradycyjne płótno malarskie sztywną sklejką. Następnie, w sposób dosłowny pogłębiłam podział obrazu na formę i tło wycinając formę z tła i wieszając ją bezpośrednio na ścianie pracowni, w odległości od niej kilku centymetrów.

Ściana stała się nowym tłem dla formy, która zyskała dodatkową wartość : głębię.

 

W najnowszych pracach z tego samego cyklu nałożyłam na siebie dwa wycięte ze sklejki elementy, tworząc iluzję optyczną, dzięki której postrzegamy obiekt jako pełno-przestrzenny, widziany w perspektywie, podczas gdy w rzeczywistości jest on płaski. Tradycyjna perspektywa linearna, lekko zniekształcona, tworzy wizualną grę, mającą na celu badanie naszych przyzwyczajeń percepcyjnych.


Współistnienie w mojej pracy tych dwóch typów działań, na poziomie dwuwymiarowym i trójwymiarowym, stawia pytanie o naturę przestrzeni, zarówno tej fizycznej jak i mentalnej. Są one próbą wskazania na niejednoznaczny, zmienny, trudny do określenia charakter przestrzeni.

©photo : Anne Loubet

© Adagp, Paris, 2020, Izabela Kowalczyk / izabelakowalczyk(at)hotmail.fr      Ostatnia aktualizacja 10/01/2021 

  • Facebook
  • Instagram